Moje boje | strona 11 | silvian.bikestats.pl Moje boje

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi silvian z miasteczka Dąbrowa Górnicza. Mam przejechane tylko 7066.91 kilometrów w tym 1138.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.18 km/h i się wcale nie chwalę, z resztą nie bardzo jest czym.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy silvian.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
24.90 km 0.00 km teren
01:29 h 16.79 km/h:
Maks. pr.:27.90 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Z córciem na lody

Poniedziałek, 23 lipca 2012 · dodano: 24.07.2012 | Komentarze 0

Z małym lodożercą regeneracyjnie na Pogorię.
Kategoria Miejscowe boje


Dane wyjazdu:
70.30 km 0.00 km teren
04:49 h 14.60 km/h:
Maks. pr.:41.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Jurajski Czerwony rowerowy 2/2

Niedziela, 22 lipca 2012 · dodano: 22.07.2012 | Komentarze 3

Jedziem dalej, nie wpisuje kaemów w terenie, ciężko było by to wszystko zliczyć.

Pobudka nie do końca bladym świtem, na śniadanie nieśmiertelna buła+parówa+słoik golony z biedronki. Pogoda zaskoczyła. Dużo więcej słonca ale doszedł wiatr, zimny zresztą. Towarzystwo początkowo niemrawe. Widać wczorajszy dystans pozostawił znamie. Jednakże z czasem jak się nogi rozruszały i przydrozna kawa weszła w krwioobieg jechało się juz do końca rewelacyjnie. Żadnych większych niesopdzianek, parę fotek przy okazji.



Wyjątkowe okoliczności przyrody.



A tu mamy już rezerwat w Ostrężniku.



Takie tam ze szlaku.



A tu już widok na całe wzgórze z warownia olsztyńską na szczycie. Pierwszy raz tam tam byłem i srogo się zawiodłem, Myślałem że choć trochę zadbali o resztki zameczku, a tu dupa blada. Kupa niedzielnych turystów z okolicznych wsi się nazjeżdżało. Osłuchałem się komentarzy jakie to dziwne buty mam i w ogóle jestem dziwny bo mam obcisłe majtki. Wyjebane mając strasznie na to wszystko kończymy pomału trasę.













Na koniec zdjęcie kompletnie opuszczonej Huty Częstochowa. Szkoda że nie mam ani sprzętu ani tym bardziej umiejętności aby zobrazować to miejsce. Opuszczony przez Boga i ludzi relikt przeszłości.


Do końca już przez miasto. Kebap, piwo i w pociąg. Misja Czerwony Jurajski zakończona sukcesem.
Kategoria Boje wyjazdowe


Dane wyjazdu:
109.90 km 0.00 km teren
06:42 h 16.40 km/h:
Maks. pr.:57.70 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Jurajski Czerwony rowerowy 1/2

Sobota, 21 lipca 2012 · dodano: 22.07.2012 | Komentarze 2

Pomysł kiełkował juz wcześniej. Kolega, który już wcześniej próbował jazdy na rowerze strasznie się zapalił. Chciał jednak
coś więcej niż jedna rundka naokoło skałek i innych zamków. No to może coś dłuższego, padło na Jurajski Rowerowy Szlak
Orlich Gniazd, tzw. czerwony z Krakowa do Częstochowy.
Żeby się nie pchać z samego Krakowa, zaczęliśmy w Tenczynku, gdzie na dzień dobry schrzaniliśmy szlak i nadrobiliśmy 15
kaemów. Morale spadło, chłodno, zaczęło mżyć i jeszcze ta strata do planu. Zasadziłem kopa w dupsko żeby towarzystwo
przestało mędzić i w te pędy z powrotem. Zrobiło się lżej, tempo było spacerowe więc miło sie kręicło, zahaczamy o kolejne
warownie jurajskie (albo raczej o ich resztki). Wkurwiające jest że lokalne gminy nie potrafią zadbać o te ruiny, szkoda,
np. taki Ogrodzieniec trzepie kasę z turystów na swoim zamku. Gmina mirów również wzięła się za odrestaurowanie swego
obiektu. reszta...szkoda gadac. No to może kilka zdjęć.


Tenczynek, a raczej jego resztki.





Widok na czerwony szlak.



A to juz ruiny w Rabsztynie, coś sie tam ponoć dzieje w odbudowie ale raczej marne tego widoki.



Kolejne ruiny, tym razem w Bydlinie, kolejna zapuszczona resztka warowni.





Majaczy resztka warowni w Smoleniu.





Takie tam przy słonecznikach.



Ostaniec przy szlaku.


Przy końcu etapu (Ogrodzienic) krótki popas, fasolówa z piwem została wciągnięta nosem i już właściwie z górki do

noclegowni w Podlesicach. Kolacja, parę piw na balkonie noclegowni, z widokiem na lokalnych mieszkańców w stanie nieważkości uśpiło towarzystwo. No i dobrze, spać i się regenerować.
Kategoria Boje wyjazdowe


Dane wyjazdu:
70.50 km 0.00 km teren
02:47 h 25.33 km/h:
Maks. pr.:42.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Asfaltowo

Wtorek, 10 lipca 2012 · dodano: 10.07.2012 | Komentarze 4

Z racji przerwy w "tur de frans" założyłem szosowe opony co trochę poasfalcić.
Przeczyce, Mierzęcice, Malinowice, Targoszyce, Toporowice i inne ice.
Kategoria Boje wyjazdowe


Dane wyjazdu:
52.00 km 10.00 km teren
02:28 h 21.08 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:175 ( 92%)
HR avg:131 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Lody opierniczyć...

Wtorek, 3 lipca 2012 · dodano: 03.07.2012 | Komentarze 1

mi się zachciało. do Siewierza dojechałem ale trzy gałki lodów musiałem okupić burzą. Ulało mnie jak cholera.
Kategoria Boje wyjazdowe


Dane wyjazdu:
33.20 km 0.00 km teren
01:48 h 18.44 km/h:
Maks. pr.:29.90 km/h
Temperatura:
HR max:141 ( 74%)
HR avg:116 ( 61%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Zamoczyć nogi

Poniedziałek, 2 lipca 2012 · dodano: 02.07.2012 | Komentarze 0

Rekreacyjnie z małzowinką zamoczyć stopy w jeziorze na drugim końcu miasta. Gorąco jak cholera. Wyszczególnić należy pierwszy wyjazd małżowinki z SPD bez gleby. Na cztery wyjazdy trzy gleby, szacun :)

Dane wyjazdu:
73.20 km 25.00 km teren
04:39 h 15.74 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:178 ( 93%)
HR avg:132 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Jura

Sobota, 30 czerwca 2012 · dodano: 30.06.2012 | Komentarze 4

Kolega z pracy poprosił mnie czy nie zabrałbym go na wycieczkę, np. na Jurę. Czemu nie obmyśliłem na szybko trasę, nie za długą nie za krótka lecz w sam raz. Trochę terenu, reszta bocznymi dróżkami.
Wyjazd z Zawiercia i prosto na pierwszy obiekt, zamek w Morsku.


Zamek w Morsku.

Następnie trasa wiodła Jurajskim Szlakiem Orlich Gniazd. Kolejny cel to zamek w Bobolicach.


Zamek w Bobolicach.





J jak juz tak zamkowo nam się jechało to jeszcze jedno zamczycho, Mirów, już niestety nie tak okazały.


Zamek w Mirowie.

Tym samym trzy zamki zaliczone i jedno kąpielisko, co przy tym upale postawiło strudzonego kolegę na nogi.


Kąpielicho.

Na koniec jeszcze popas w lokalnym browarze gdzie skosztowaliśmy co nieco i powrót do domu.
Kolega trochę zmarnowany ale zadowolony, stał się również szczęśliwym posiadaczem typowej kolarskiej opalenizny. O sobie to już nawet nie wspomnę, trzeba będzie się wybrać na jakieś solarium by to wszystko jakoś wyrównać.
Kategoria Boje wyjazdowe


Dane wyjazdu:
22.00 km 0.00 km teren
01:20 h 16.50 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Z córciem na lody

Piątek, 29 czerwca 2012 · dodano: 30.06.2012 | Komentarze 0

Rodzinnie na plażę opychać się bezczelnie lodami.





Dane wyjazdu:
30.30 km 0.00 km teren
01:08 h 26.74 km/h:
Maks. pr.:33.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Luźno

Poniedziałek, 25 czerwca 2012 · dodano: 25.06.2012 | Komentarze 3

Spokojnie po okolicy spalić obiadek. Muszę się zastanowić nad jakimś kolejnym wyzwaniem, przyzwyczaiłem się do kręcenia z parciem na określony cel i jakoś mi bezbarwnie jeździ. Ot takie kręcenie dla kręcenia.
Kategoria Miejscowe boje


Dane wyjazdu:
55.50 km 6.00 km teren
02:30 h 22.20 km/h:
Maks. pr.:34.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Brower

Niedziela, 24 czerwca 2012 · dodano: 24.06.2012 | Komentarze 1

Jak w tytule, pełen relaks. Podobno niezdrowo i nie do końca legalnie ale czasem trzeba i tak.
Kategoria Miejscowe boje


Try us on Wibiya!