Info
Więcej o mnie.
Szczytowanie...
- Rysianka 1322 m n.p.m.
- Skrzyczne 1257 m n.p.m.
- Wielka Racza 1236 m n.p.m.
- Barania Góra 1220 m n.p.m.
- Małe Skrzyczne 1211 m n.p.m.
- Jaworzyna 1173 m n.p.m.
- Malinowska Skała 1152 m n.p.m.
- Redykalny Wierch 1144 m n.p.m.
- Magurka Wiślańska 1140 m n.p.m.
- Kikula 1119 m n.p.m.
- Kikula 1087 m n.p.m.
- Abramów 1084 m n.p.m.
- Magura 1073 m n.p.m.
- Przeł. pod Orłem 1060 m n.p.m.
- Obłaz 1042 m n.p.m.
- Prusów 1040 m n.p.m.
- Javorovy 1031 m n.p.m.
- Sindelna 1000 m n.p.m.
- Kalucny Vrch 993 m n.p.m.
- Przeł. Przegibek 990 m n.p.m.
- Kozubova 981 m n.p.m.
- Stożek Wielki 978 m n.p.m.
- Maly Javorovy 945 m n.p.m.
- Czupel 933 m n.p.m.
- Magurka 909 m n.p.m.
- Ochodzita 894 m n.p.m.
- Tyniok 891 m n.p.m.
- Równica 884 m n.p.m.
- Beskid Graniczny 875 m n.p.m.
- Zapolanka 853 m n.p.m.
- Hrobacza Łąka 828 m n.p.m.
- Borucz 809 m n.p.m.
- Gaiki 808 m n.p.m.
- Żar 761 m n.p.m.
- Przeł. Kocierskal 718 m n.p.m.
- Przeł. Beskid Targanicki 705 m n.p.m.
- Przeł. U Panienki 705 m n.p.m.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Styczeń4 - 0
- 2013, Grudzień15 - 15
- 2013, Sierpień4 - 2
- 2013, Lipiec4 - 6
- 2013, Czerwiec13 - 36
- 2013, Maj6 - 30
- 2013, Kwiecień9 - 10
- 2013, Marzec2 - 2
- 2013, Luty18 - 5
- 2013, Styczeń17 - 10
- 2012, Sierpień5 - 11
- 2012, Lipiec9 - 14
- 2012, Czerwiec11 - 29
- 2012, Maj7 - 4
- 2012, Kwiecień12 - 18
- 2012, Marzec12 - 26
- 2012, Luty11 - 10
- 2012, Styczeń17 - 28
- 2011, Grudzień10 - 9
- 2011, Listopad16 - 26
- 2011, Październik5 - 15
- 2011, Wrzesień3 - 9
- 2011, Sierpień11 - 12
- 2011, Lipiec6 - 6
- 2011, Czerwiec12 - 7
- 2011, Maj9 - 4
- 2011, Kwiecień13 - 4
- 2011, Marzec17 - 13
- 2011, Luty6 - 7
- 2011, Styczeń18 - 31
- 2010, Wrzesień2 - 0
- 2010, Sierpień8 - 0
- 2010, Lipiec1 - 0
Dane wyjazdu:
70.30 km
0.00 km teren
04:49 h
14.60 km/h:
Maks. pr.:41.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Carrera Kraken
Jurajski Czerwony rowerowy 2/2
Niedziela, 22 lipca 2012 · dodano: 22.07.2012 | Komentarze 3
Jedziem dalej, nie wpisuje kaemów w terenie, ciężko było by to wszystko zliczyć.Pobudka nie do końca bladym świtem, na śniadanie nieśmiertelna buła+parówa+słoik golony z biedronki. Pogoda zaskoczyła. Dużo więcej słonca ale doszedł wiatr, zimny zresztą. Towarzystwo początkowo niemrawe. Widać wczorajszy dystans pozostawił znamie. Jednakże z czasem jak się nogi rozruszały i przydrozna kawa weszła w krwioobieg jechało się juz do końca rewelacyjnie. Żadnych większych niesopdzianek, parę fotek przy okazji.

Wyjątkowe okoliczności przyrody.

A tu mamy już rezerwat w Ostrężniku.

Takie tam ze szlaku.

A tu już widok na całe wzgórze z warownia olsztyńską na szczycie. Pierwszy raz tam tam byłem i srogo się zawiodłem, Myślałem że choć trochę zadbali o resztki zameczku, a tu dupa blada. Kupa niedzielnych turystów z okolicznych wsi się nazjeżdżało. Osłuchałem się komentarzy jakie to dziwne buty mam i w ogóle jestem dziwny bo mam obcisłe majtki. Wyjebane mając strasznie na to wszystko kończymy pomału trasę.






Na koniec zdjęcie kompletnie opuszczonej Huty Częstochowa. Szkoda że nie mam ani sprzętu ani tym bardziej umiejętności aby zobrazować to miejsce. Opuszczony przez Boga i ludzi relikt przeszłości.
Do końca już przez miasto. Kebap, piwo i w pociąg. Misja Czerwony Jurajski zakończona sukcesem.
Kategoria Boje wyjazdowe
Komentarze
limit | 09:06 poniedziałek, 23 lipca 2012 | linkuj
Pieszy odradzam. Mordownia w piachu. Próbowałem kawałkami jechać i niby się da ale co się trzeba urobić...
A do Huty to z Amigą bo on zrobi rewelacyjne foto z tego miejsca.
A do Huty to z Amigą bo on zrobi rewelacyjne foto z tego miejsca.
emotive | 06:41 poniedziałek, 23 lipca 2012 | linkuj
Witaj.
Fajna foto relacja :) Również zamierzam przejechac w te wakacje szlak Orlich Gniazd aczkolwiek nie wiem czy się uda i co z tego wyniknie :) Jechaliście pieszym szlakiem czerwonym czy rowerowym? Czy jest on w całości przejezdny?
Pozdrawiam :)
Komentuj
Fajna foto relacja :) Również zamierzam przejechac w te wakacje szlak Orlich Gniazd aczkolwiek nie wiem czy się uda i co z tego wyniknie :) Jechaliście pieszym szlakiem czerwonym czy rowerowym? Czy jest on w całości przejezdny?
Pozdrawiam :)


