Wpisy archiwalne Kwiecień, 2012, strona 1 | silvian.bikestats.pl Moje boje

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi silvian z miasteczka Dąbrowa Górnicza. Mam przejechane tylko 7066.91 kilometrów w tym 1138.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.18 km/h i się wcale nie chwalę, z resztą nie bardzo jest czym.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy silvian.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2012

Dystans całkowity:444.80 km (w terenie 109.00 km; 24.51%)
Czas w ruchu:24:14
Średnia prędkość:18.35 km/h
Maksymalna prędkość:54.00 km/h
Maks. tętno maksymalne:181 (95 %)
Maks. tętno średnie:161 (84 %)
Suma kalorii:18459 kcal
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:37.07 km i 2h 01m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
42.20 km 0.00 km teren
02:07 h 19.94 km/h:
Maks. pr.:32.60 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

37...regeneracyjnie

Poniedziałek, 30 kwietnia 2012 · dodano: 30.04.2012 | Komentarze 0

Spokojnym tempem po Pogoriach, wiatr wiał jak cholera a słońce piekło niemiłosiernie. Nabawiłem się rowerowej opalenizny. Najgorsze jest to że dogorywa tylna przerzutka. Wytrzymała ok 1500 km, mało, trzeba będzie pomyśleć nad zmianą napędu na shimano.


Dane wyjazdu:
68.70 km 15.00 km teren
04:47 h 14.36 km/h:
Maks. pr.:54.00 km/h
Temperatura:
HR max:173 ( 91%)
HR avg:138 ( 72%)
Podjazdy: m
Kalorie: 5078 kcal

Beskid Mały

Niedziela, 29 kwietnia 2012 · dodano: 29.04.2012 | Komentarze 4

Na początku to powinienem złożyć zażalenie na PKP. Pociąg który widniał w wyszukiwarce internetowej w soboty po prostu nie jeździ. A już myślałem że sytuacja Z kolejami się polepsza, za bardzo im zaufałem a ONI to bezczelnie wykorzystali. Skończyło się na godzinnym opóźnieniem już na starcie.
Wyjazd zaczynam z Bielska gdzie kieruję się na Przełęcz Przegibek.



To tak za rozgrzewkę. Na przełęczy kupa ludzi. Ale spodziewałem się tego i nie zaszczyciwszy „zmechanizowanych” nawet spojrzeniem zjeżdżam do Międzybrodzia Bialskiego. Zatankowałem bukłak w Porąbce i rzucam się na Przełęcz Beskid Targanicki.



Lokalna fauna.



Kiedyś już pokonywałem tą przełęcz ale w drugą stronę i w terenie. Tym razem asfalt. Przyznaję, że mocno mnie ten podjazd zaskoczył, niezbyt długi ale mocno nachylony. Tak czy siak dałem radę i szybciutko zjeżdżam do Targanic.
W tym miejscu należy sobie wbić do pustego łba żeby po szybkim, długim zjeździe nie ruszać paluchami tarczy!
Po krótkim oddechu zaczynam kolejny podjazd. Tym razem na Kocierz. Porządny podjazd ale nie spieszę się wiem że jeszcze zdążę się zmęczyć. Na górze pierwszy posiłek, rzut oka na Andrychów i zjeżdżam zielonym z powrotem.






Początkowo planowałem zjazd terenem do samej Porąbki ale w głowie urodził mi się plan na dalszą eksplorację terenu. Więc Beskidu Targanickiego znów wjeżdżam na asfalt i pędzę do Międzybrodzia żeby zmierzyć się z największą lokalną zarazą i gangreną.






Mając w głowie zeszłoroczną próbę, pomalutku sobie kręcę nie chcąc się zarżnąć co i tak mi się nie udaje bo zarzynam się i tak.



Mijam szosowca, który wprowadza, nie dał rady chłopak.







Na górze spokój i cisza, wyciągam mapę i już wiem że nie jadę w dół tą samą drogą. Wjeżdżam na czerwony i kieruję się na Przegibek. Szlak prawie cały przejezdny, tylko w jednym momencie trzeba wpychać.



Czasem trafiam na niespodzianki na szlaku.





Z Przegibka w zasadzie powinienem już zjeżdżać do Bielska ale jeszcze mi było mało więc niebieski i na Magurkę. Tutaj już nie jest tak wesoło, zdecydowaną większość trzeba pchać ale i tak frajda niesamowita bo okraszona widoczkami.







Na szczycie już nie mam siły na więcej. Rzut oka na Skrzyczne, szkoda że pod słońce zdjęcia wyszły trochę czerstwe no ale muszą wystarczyć.





Zjazd do Wilkowic to czyste szaleństwo, kto zjeżdżał to wie. Zaopatruję się w piwo na powrót i czekam na peronie bo pociąg jest opóźniony o 80 minut. 80 KURWA MINUT, NIEPOJĘTE!. Ale zmęczenie i endorfinki nie pozwalają głośno wyzywać. W domu jestem po 22. Kawał dobrej wycieczki i prawie 2 km w pionie.

Dane wyjazdu:
40.10 km 17.00 km teren
02:29 h 16.15 km/h:
Maks. pr.:33.60 km/h
Temperatura:
HR max:160 ( 84%)
HR avg:118 ( 62%)
Podjazdy: m
Kalorie: 2355 kcal

44...bukowa

Poniedziałek, 23 kwietnia 2012 · dodano: 23.04.2012 | Komentarze 4

Zamiast do serwisu na Bukową. W serwisie mają taki zapieprz że nie wyrobili by się do majówki. Poczekam jeszcze kilka dni, zarżnę suport do końca.
Kategoria Miejscowe boje


Dane wyjazdu:
38.50 km 10.00 km teren
01:47 h 21.59 km/h:
Maks. pr.:37.10 km/h
Temperatura:
HR max:169 ( 88%)
HR avg:125 ( 65%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1708 kcal

45...po okolicy

Niedziela, 22 kwietnia 2012 · dodano: 22.04.2012 | Komentarze 1

Pogoda mnie ewidentnie nie lubi. Miało być dalej i dłużej ale po prostu się nie dało. Znowu zmarzłem :/





A to to już z nudów.



Jutro rower idzie do lekarza, zajechałem suport i kasetę, znów wydatki.
Kategoria Miejscowe boje


Dane wyjazdu:
55.20 km 8.00 km teren
02:46 h 19.95 km/h:
Maks. pr.:39.00 km/h
Temperatura:
HR max:172 ( 90%)
HR avg:141 ( 74%)
Podjazdy: m
Kalorie: 2898 kcal

46...Dorotka

Sobota, 21 kwietnia 2012 · dodano: 21.04.2012 | Komentarze 2

Na początek asekuracyjnie wkoło "trójki" bo straszna chmura wisiała nad głową. Jak w końcu doszedłem do wniosku że jednak nie będzie padać to puściłem się na Bukową gdzie natychmiast mnie zlało. Z powrotem przez Zieloną i kurs na Górę Dorotki gdzie zlało mnie po raz drugi. Jakiż zmyślny byłem przed wyjazdem że spakowałem deszczówkę w plecak.

Na "trójce" jakiś kretyn podpalił trawę dosłownie kilka metrów od zabudowań. Na szczęście strażacy szybko przyjechali i ogarnęli ten burdel.



Widok z Dorotki na Będzin i Czeladź.



Niniejszym dwa najwyższe okoliczne "szczyty" zaliczone.

Dane wyjazdu:
30.50 km 6.00 km teren
01:26 h 21.28 km/h:
Maks. pr.:32.80 km/h
Temperatura:
HR max:159 ( 83%)
HR avg:142 ( 74%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1520 kcal

47...po pracy

Piątek, 20 kwietnia 2012 · dodano: 21.04.2012 | Komentarze 1

Zwykłe kręcenie popracowe. Oprócz pijanego rowerzysty leżącego w poprzek ścieżki niczego ciekawego nie zaobserwowano.
Kategoria Miejscowe boje


Dane wyjazdu:
52.40 km 15.00 km teren
02:36 h 20.15 km/h:
Maks. pr.:33.10 km/h
Temperatura:
HR max:171 ( 90%)
HR avg:153 ( 80%)
Podjazdy: m
Kalorie: 2841 kcal

49...bukowa

Środa, 18 kwietnia 2012 · dodano: 18.04.2012 | Komentarze 1

Po pracy prosto na Bukową Górę. Stosunkowo ciepło, założyłem dodatkowo rękawki więc nie przemarzłem jak wczoraj, szkoda tylko że wiatr uprzykrzał. Ale jak to mówią 'kiepskiej baletnicy...itd" więc nie narzekam tylko oznajmiam. Powrót przez dwie pętelki wokół Pogorii i przez Zieloną.



Kategoria Miejscowe boje


Dane wyjazdu:
20.20 km 4.00 km teren
01:03 h 19.24 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:180 ( 94%)
HR avg:156 ( 82%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

50...zmarzłem dzisiaj

Wtorek, 17 kwietnia 2012 · dodano: 17.04.2012 | Komentarze 1

Wiosno nie opieprzaj się.
Kategoria Miejscowe boje


Dane wyjazdu:
32.30 km 15.00 km teren
01:35 h 20.40 km/h:
Maks. pr.:35.70 km/h
Temperatura:
HR max:174 ( 91%)
HR avg:161 ( 84%)
Podjazdy: m
Kalorie: 990 kcal

54... Góra Bukowa

Piątek, 13 kwietnia 2012 · dodano: 13.04.2012 | Komentarze 4

W lesie już suchutko, jak nie dopieprzy deszczem przez weekend to będzie można pośmigać częściej.



I jeszcze mały towarzysz na ścieżce.


Kategoria Miejscowe boje


Dane wyjazdu:
30.00 km 6.00 km teren
01:25 h 21.18 km/h:
Maks. pr.:33.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

56...praca

Środa, 11 kwietnia 2012 · dodano: 11.04.2012 | Komentarze 0

Po lasach... Żadnych uwag.
Kategoria Miejscowe boje


Try us on Wibiya!